Zapisz jako PDF Wydrukuj

Uwaga: aku­ku­me­nizm

Posted by: xTom in Ewangelia Add comments

Już nie­długo Tydzień modlitw o jed­ność chrze­ści­jan. Prze­czy­ta­łem zatem mate­riały oraz pro­po­no­wane nabo­żeń­stwa eku­me­niczne na ten czas. Zgod­nie z tym co myśla­łem nie zna­la­złem tam nawet wzmianki o Matce Bożej (co aku­rat jest zgodne z moją wła­sną defi­ni­cją eku­me­ni­zmu jako wspól­nym mil­cze­niu o Matce Bożej). Nawet frag­ment o prze­ka­za­niu pry­matu został zin­ter­pre­to­wany jako zachęta Jezusa, aby się trosz­czyć o wszyst­kich… Zanim więc część Waszych dusz­pa­ste­rzy ura­czy Was pomy­słami nabo­żeństw i modlitw o jed­ność kilka cyta­tów z ency­kliki, którą pew­nie nie­wielu czy­tało. Z wła­snego doświad­cze­nia „wykształ­ce­nia“ semi­na­ryj­nego wiem, że poza ency­kliką «Divino Afflante» Piusa XII (doty­czącą nauk biblij­nych) nie oma­wia­li­śmy żadnej ency­kliki sprzed pon­ty­fi­katu Jana XXIII. Zresztą spró­buj­cie kupić np. ency­klikę «Pascendi» (o błę­dach moder­ni­zmu) w jakiejś kato­lic­kiej księ­garni… A więc wra­ca­jąc do eku­me­ni­zmu, cytuję papieża Piusa XI, ze spe­cjalną dedy­ka­cją na Tydzień Aku­ku­me­niczny oraz dla wszyst­kich zafa­scy­no­wa­nych Taize:

W tym celu urzą­dzają zjazdy, zebra­nia i odczyty z nie­prze­cięt­nym udzia­łem słu­cha­czy i zapra­szają na nie dla omó­wie­nia tej sprawy wszyst­kich, bez róż­nicy, pogan wszyst­kich odcieni, jak i chrze­ści­jan, a nawet tych, któ­rzy — nie­stety — odpa­dli od Chry­stusa, lub też upo­rczy­wie prze­ciw­sta­wiają się Jego Boskiej natu­rze i posłan­nic­twu. Kato­licy nie mogą żadnym pak­to­wa­niem pochwa­lić takich usi­ło­wań, ponie­waż zasa­dzają się one na błęd­nym zapa­try­wa­niu, że wszyst­kie reli­gie są mniej lub wię­cej dobre i chwa­lebne, o ile, że one w równy spo­sób, cho­ciaż w róż­nej for­mie, ujaw­niają i wyra­żają nasz przy­ro­dzony zmysł, który nas pociąga do Boga (…)“.

W tym miej­scu należy obja­śnić i usu­nąć błędne zapa­try­wa­nia, na któ­rych wspiera się cała pod­stawa tych spraw (…). Ini­cja­to­rzy tej idei wciąż przy­ta­czają słowa Chry­stusa: Ut omnes unum sint… Fiet unum ovile et unus pastor («Aby wszy­scy byli jedno… Jedna niech będzie owczar­nia i jeden pasterz»), ale w ten spo­sób, jakby te słowa wyra­żały życze­nie i prośbę, które mają się dopiero speł­nić. Są bowiem zda­nia, że jed­ność wiary i kie­row­nic­twa — co jest zna­mi­niem praw­dzi­wego i jedy­nego Kościoła Chry­stusa — nigdy poprzed­nio nie ist­niała i dzi­siaj także nie ist­nieje. Może to według ich zda­nia byc wpraw­dzie życze­niem, które może też kie­dyś wspólną wolą wier­nych sie urzeczywistni (…).“

Pracy nad jed­no­ścią chrze­ści­jan nie wolno popie­rać ina­czej, jak tylko dzia­ła­niem w tym duchu, by odszcze­pieńcy powró­cili na łono jedy­nego, praw­dzi­wego Kościoła Chry­stu­so­wego, od któ­rego kie­dyś, nie­stety, odpadli.“

W tym jed­nym Kościele Chry­stusa jest i pozo­staje tylko ten, kto uznaje auto­ry­tet i wła­dzę Pio­tra i jego praw­nych następ­ców, słu­cha­jąc i przyj­mu­jąc ją“.

Nie­chajże powrócą do wspól­noty Ojca, który ich przyj­mie z całą miło­ścią, nie pomnąc krzywdy, jaką wyrzą­dzili poprzed­nio Sto­licy Apo­stol­skiej. Jeśli, jak to wciąż powta­rzają, pra­gną z Nami i z naszymi się połą­czyć, dla­cze­góż nie powra­cają jak naj­śpiesz­niej do Kościoła, tej «Matki i Mistrzyni wszyst­kich wie­rzą­cych w Chrystusa»?“

“ (…) powia­damy, do korze­nia i Matki Kościoła kato­lic­kiego nie­chaj zbliżą się syno­wie odłą­czeni, nie w tej myśli i nadziei, że Kościół Boga Żywego, ten filar i pod­pora prawdy poświęci czy­stość wiary i ścierpi ich błędy, lecz po to, by oddać się w opiekę Jego urzędu nauczy­ciel­skiego i Jego kierownictwa“.

Dan w Rzy­mie, u św, Pio­tra, 6 stycz­nia, w uro­czy­stość Obja­wie­nia się Pana naszego Jezusa Chry­stusa, w roku 1928, szó­stym Naszego Pontyfikatu.

Pius XI ency­klika „Mor­ta­lium Ani­mos. O popie­ra­niu praw­dzi­wej jed­no­ści religii“.

(obra­zek: tak, zga­dli­ście. To pro­ce­sja Bożego Ciała w die­ce­zji Linz (tak, tak to Kościół Rzymsko-​katolicki). Na zdję­ciu ksiądz dzie­kan Hel­mut Part. Oszczę­dzi­łem Wam widoku kobiety w albie i stule. Na koniec, aby poka­zać dla­czego po sobo­rze jest tak dobrze, skoro jest jak widać, jesz­cze jedno zdję­cie. Pro­szę trzy­mać się mocno.

Otóż jest to ojciec jezu­ita, dok­tor Saju Geo­rge Moolam­thu­ru­thila. Zagadka jest nastę­pu­jąca: Co to za część Mszy świę­tej? Nie radzę zga­dy­wać… Zdję­cia pocho­dzą z por­talu Kro­nika Novus Ordo. Więc już na abso­lutny koniec link do Mszy „ekumenicznej“.

PS. Nie glo­ry­fi­kuje cza­sów przed sobo­rem dru­gim Waty­kań­skim, ale jak powie­dział Paweł VI „swąd sza­tana prze­nik­nął do świą­tyni“, a my wciąż bia­do­limy jak to kul­tura współ­cze­sna oddala ludzi od Boga…

http://​bre​via​rium​.blog​spot​.com/​2​0​0​7​/​1​2​/​m​s​z​a​-​w​i​t​a​-​e​k​u​m​e​n​i​c​z​n​a​.html

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

13 Responses to “Uwaga: aku­ku­me­nizm”

  1. ks. Wojciech Says:

    Sza­nowny Księże

    na początku pra­gnę zazna­czyć, że z ogromną przy­jem­no­ścią czy­tam księ­dza wpisy. Są dla mnie nie­jed­no­krot­nie inspirujące.

    Nie­stety przy­znaję, że z dość dużym zaże­no­wa­niem prze­czy­ta­łem Księ­dza tekst na temat eku­me­ni­zmu. Abso­lut­nie nie neguję rzym­sko­ka­to­lic­kiego naucza­nia Kościoła przed Sobo­rem Waty­kań­skim II. Ale dla uczci­wo­ści inte­lek­tu­al­nej nale­ża­łoby umie­ścić także naucza­nie Kościoła posoborowego.

    Szcze­gól­nie uwa­żam za ogrom­nie ide­olo­giczne umiesz­cze­nie — jako obra­zów do tek­stu o eku­me­ni­zmie — zdjęć uka­zu­ją­cych wyznaw­ców reli­gii nie­chrze­ści­jań­skich (przy­znaję, że nie jestem pewien pierw­szego zdję­cia!) kiedy całe naucza­nie Kościoła abso­lut­nie jed­no­znacz­nie stwier­dza, że nie są oni pod­mio­tami eku­me­ni­zmu, ale ewen­tu­al­nie dia­logu międzyreligijnego.

    Pozwolę sobie, choćby dla przy­kładu umie­ścić dwa tek­sty ofi­cjal­nego naucza­nia Kościoła ma temat eku­me­ni­zmu, opu­bli­ko­wane po Sobo­rze Waty­kań­skim II.

    1. Kon­gre­ga­cja Nauki Wiary, Dekla­ra­cja „Domi­nus Iesus” o jedy­no­ści i powszech­no­ści zbaw­czej Jezusa Chry­stusa i Kościoła (06 sierp­nia 2000 r., Święto Prze­mie­nie­nia Pań­skiego), nr 17: „Ist­nieje zatem jeden Kościół Chry­stu­sowy, który trwa w Kościele kato­lic­kim rzą­dzo­nym przez Następcę Pio­tra i przez bisku­pów w łączno­ści z nim. Kościoły, które nie będąc w peł­nej wspól­no­cie z Kościo­łem kato­lic­kim, pozo­stają jed­nak z nim zjed­no­czone bar­dzo ścisłymi wię­zami, jak suk­ce­sja apo­stol­ska i ważna Eucha­ry­stia, są praw­dzi­wymi Kościo­łami par­ty­ku­lar­nymi. Dla­tego także w tych Kościo­łach jest obecny i działa Kościół Chry­stu­sowy, cho­ciaż brak im peł­nej komu­nii z Kościo­łem kato­lic­kim, jako że nie uznają kato­lic­kiej nauki o pry­ma­cie, który Biskup Rzymu posiada obiek­tyw­nie z usta­no­wie­nia Bożego i spra­wuje nad całym Kościo­łem.
    Nato­miast Wspól­noty kościelne, które nie zacho­wały pra­wo­moc­nego Epi­sko­patu oraz wła­ści­wej i cał­ko­wi­tej rze­czy­wi­sto­ści eucha­ry­stycz­nego miste­rium nie są Kościo­łami w ścisłym sen­sie; jed­nak ochrzczeni w tych wspól­no­tach są przez chrzest wsz­cze­pieni w Chry­stusa i dla­tego są w pew­nej wspól­no­cie, choć nie­do­sko­na­łej, z Kościo­łem. Chrzest bowiem sam w sobie zmie­rza do osią­gnię­cia pełni życia w Chry­stu­sie poprzez inte­gralne wyzna­wa­nie wiary, Eucha­ry­stię i pełną komu­nię w Kościele.
    «Nie wolno więc wier­nym uwa­żać, że Kościół Chry­stu­sowy jest zbio­rem – wpraw­dzie zróż­ni­co­wa­nym, ale zara­zem w jakiś spo­sób zjed­no­czo­nym – Kościo­łów i Wspól­not ekle­zjal­nych. Nie mogą też mnie­mać, że Kościół Chry­stu­sowy nie ist­nieje już dziś w żadnym miej­scu i dla­tego winien być jedy­nie przed­mio­tem poszu­ki­wań pro­wa­dzo­nych przez wszyst­kie Kościoły i wspól­noty». W rze­czy­wi­sto­ści «ele­menty tego Kościoła już nam danego ist­nieją ‘łącznie i w całej pełni’ w Kościele kato­lic­kim oraz ‘bez takiej pełni’ w innych Wspól­no­tach». «Same te Kościoły i odłą­czone Wspól­noty, choć w naszym prze­ko­na­niu pod­le­gają bra­kom, wcale nie są pozba­wione zna­cze­nia i wagi w tajem­nicy zba­wie­nia. Duch Chry­stusa nie wzbra­nia się prze­cież posłu­gi­wać nimi jako środ­kami zba­wie­nia, któ­rych moc pocho­dzi z samej pełni łaski i prawdy, powie­rzo­nej Kościo­łowi kato­lic­kiemu».
    Brak jed­no­ści wśród chrze­ści­jan jest z pew­no­ścią ‘raną’ dla Kościoła: nie w tym sen­sie, że Kościół jest pozba­wiony jed­no­ści, lecz że podział «prze­szka­dza w peł­nym urze­czy­wist­nie­niu się jego powszech­no­ści w historii»”.

    2. Kon­gre­ga­cja Nauki Wiary, List do bisku­pów Kościoła kato­lic­kiego o nie­któ­rych aspek­tach Kościoła poję­tego jako komu­nia „Com­mu­nio­nis notio” wzywa do pod­ję­cia wysił­ków na rzecz przy­wró­ce­nia utra­co­nej jed­no­ści: „Sytu­acja ta usil­nie wzywa wszyst­kich do pod­ję­cia eku­me­nicz­nego dzieła budo­wa­nia peł­nej komu­nii w jed­no­ści Kościoła; tej jed­no­ści, «któ­rej Chry­stus od początku udzie­lił swo­jemu Kościo­łowi; wie­rzymy, że jed­ność ta ist­nieje w spo­sób nie­utra­calny w Kościele kato­lic­kim, oraz ufamy, że każ­dego dnia wzra­sta coraz bar­dziej aż do skoń­cze­nia wie­ków». W tym eku­me­nicz­nym dziele pierw­szo­rzędne zna­cze­nie mają modli­twa, pokuta, stu­dium, dia­log i współ­praca, aby cią­głe nawra­ca­nie się do Pana umoż­li­wiło wszyst­kim uzna­nie, że Pry­mat Pio­tra trwa w jego następ­cach, Bisku­pach Rzymu, i dostrze­że­nie, że posługa Pio­trowa jest reali­zo­wana tak, jak chciał tego Pan – jako powszechna służba apo­stol­ska, obecna we wszyst­kich Kościo­łach od wewnątrz, która zacho­wu­jąc swoją istotę z usta­no­wie­nia Bożego może wyra­żać się na różne spo­soby, sto­sow­nie do cza­sów i miejsc, jak to poświad­cza histo­ria” (nr 18).

    Pozdra­wiam z chrze­ści­jań­skim zapew­nie­niem o modlitwie.

  2. xTom Says:

    Bóg zapłać za modli­twę.
    ad rem
    Otóż zdję­cie dru­gie, jak wska­zuje pod­pis, uka­zuje ojca jezu­itę. Jezu­ici oczy­wi­ście mogą być przed­mio­tem dia­logu mię­dzy­re­li­gij­nego…
    Dalej. Jeśli cho­dzi o dekla­ra­cję «Domi­nus Iesus» to pro­szę zauwa­żyć, że pro­te­stanci nie są nazy­wani Kościo­łem. A ile razy nawet biskupi nazy­wają tę wspól­notę tym mia­nem. Poza tym nigdzie nie neguje się tu potrzeby uzna­nia zna­cze­nia Eucha­ry­stii i Pry­matu, a wręcz się do tego wzywa.

  3. ks. Wojciech Says:

    Dzię­kuję Księże Toma­szu za odpowiedź

    zga­dzam się z Księ­dza uwa­gami, tylko zale­żało mi na posze­rze­niu per­spek­tywy.
    Nad­uży­cia i „prze­gię­cia“ w dziele eku­me­ni­zmu nie powo­dują — moim zda­niem — cał­ko­wi­tej utraty jego sensu. Popra­wiać a nie nego­wać — to robi Kościół z błą­dzą­cymi. Przy­naj­mniej w ideale.

  4. xTom Says:

    eku­me­nizm jako droga do pełni Prawdy, która znaj­duje się w Kościele kato­lic­kim to rozumiem.

  5. Ew(ci)a Says:

    A to nie­spo­dzianka! Dzi­wię się, że ksiądz kato­licki dys­ku­tuje z tym, co robi Kościół kato­licki. Ale ksiądz to nie zakon­nik, posłu­szeń­stwa nie ślubo­wał. :)

    No dobrze, przejdę do rze­czy zanim dostanę banana. ;) Na początku chcia­łam przy­po­mnieć „szkolną“ wie­dzę, że Kościół kato­licki odcho­dzi już od kon­cep­cji unionizmu.

    Owszem, nikt już nie czyta „sta­rych“ ency­klik, może to i błąd, ale trzeba przy­znać, że sporo z tych tre­ści się już zdez­ak­tu­ali­zo­wało. Na przy­kład roz­mowy z pra­wo­sła­wiem poszły o kilka kro­ków dalej, dla­tego doku­ment mówiący o sto­sunku Kościoła Rzym­sko­ka­to­lic­kiego do Cer­kwi Pra­wo­sław­nej wydany kil­ka­dzie­siąt lat temu ma dzi­siaj war­tość… historyczną.

    Obrazki rze­czy­wi­ście uro­cze, ale myślę, że nie na temat, bo doty­czą kwe­stii litur­gicz­nych, a nie ekumenicznych.

    Przy­znam też, że dzi­wię się Księ­dza scep­ty­cy­zmowi w sto­sunku do wspól­noty Taize. Ich spo­tka­nia miesz­czą się w nur­cie eku­me­ni­zmu ducho­wego i pole­gają na wspól­nej modli­twie, a nie na prze­ko­ny­wa­niu, że wszyst­kie Kościoły i wspól­noty są tak samo dobre. Zresztą cie­kawe jest to, że Jan Paweł II prze­ko­ny­wał Brata Rogera, aby ten pozo­stał pro­te­stan­tem… Czyżby uwiel­biany przez wszyst­kich papież się pomy­lił w swoim podej­ściu do brata Rogera i jego dzieła?

    Wresz­cie ostat­nie pyta­nie, z czy­stej prze­kory: czy w ramach pro­sto­wa­nia błę­dów w uświa­da­mia­niu wier­nych, czyli tego, że karmi się nas tylko ency­kli­kami „od Jana XIII w górę“, poleca Ksiądz mał­żon­kom ency­klikę „Casti Con­nu­bii“? :D

  6. xTom Says:

    Gene­ral­nie możemy także nie pytać gdzie jest prawda. Czy jest 7 sakra­men­tów (a zade­kre­to­wał to sobór Try­dencki, czyli XVI wiek) czy jak chciał Luter (here­tyk) mamy tylko chrzest. I pew­nie też w miarę upływu lat te tre­ści też są nie aktu­alne… Kwe­stie litur­giczne a nie eku­me­niczne? a to nie ma związku? Przy­po­mi­nam sobie jak w jed­nym z kato­lic­kich (sic!
    ) semi­na­riów duchow­nych zdej­mo­wano krzyże, aby nie ura­zić żydów. A co wspól­noty z Taize to mamy piękny przy­kład na miłość bez prawdy, czyli naiw­ność. Skoro bowiem jest tak dobrze to dla­czego jest tak źle? Gdzie jest ta obie­cana wio­sna Kościoła? I pole­cam czy­tać wszel­kie doku­menty Kościoła. A poza tym księża die­ce­zjalni także ślubują posłuszeństwo.

  7. Ew(ci)a Says:

    Jeśli cho­dzi o doku­menty kościelne, to co Ksiądz powie na Kon­sty­tu­cję Dogma­tyczną o Kościele i pro­po­no­waną tam kon­cep­cję 7 krę­gów przy­na­leż­no­ści do Kościoła, czyli rein­ter­pre­ta­cję zasady św. Cypriana? To jest prze­wrót w kościel­nym myśle­niu, zmiana wcze­śniej­szego rozu­mie­nia owej zasady. Czy wobec tego nie­ka­to­licy mogą być zba­wieni? Odpo­wiedź zależy od tego, do jakiego doku­mentu się­gniemy, tak? Całe stare naucza­nie Kościoła jak i całe nowe naucza­nie jest tak samo praw­dziwe i dobre, tak? W teo­rii mogę to przy­jąć, czemu nie.

    Albo weźmy inny, bar­dziej pro­sty przy­kład, czyli naucza­nie Kościoła o akcie mał­żeń­skim. Zale­ce­nia Piusa XII dla mło­dych mał­żon­ków są już nie­ak­tu­alne. Albo, jeśli są aktu­alne, to dzi­siej­sze naucza­nie o teo­lo­gii aktu mał­żeń­skiego (zwróćmy uwagę, jak to wznio­śle brzmi!) jest heretyckie.

    To tro­chę tak, jak do świad­ków Jehowy przy­cho­dzi „nowe świa­tło z Bro­oklynu“, a u kato­li­ków „Kościół na nowo odczy­tuje tre­ści objawienia“.

    Oczy­wi­ście eku­me­nizm obej­muje wszel­kie dzie­dziny życia kościel­nego, ale z tego co wiem, eku­me­nizm sta­nowi dia­log mię­dzy wspól­no­tami (i Kościo­łami), a nie Kościoła Rzym­sko­ka­to­lic­kiego z samym sobą. Poza tym Kościół Rzym­sko­ka­to­licki naucza, że zacho­wał jed­ność. Ludzie widoczni na obraz­kach należą do Jed­nego Świę­tego Powszech­nego i Apo­stol­skiego Kościoła. Ich nad­uży­cia są sprawą do roz­wią­za­nia wewnątrz owego Kościoła, nie jest to kwe­stią dia­logu z innymi Kościo­łami i wspól­no­tami chrześcijańskimi.

    Co do wio­sny Kościoła, to przy­wo­łam wypo­wiedź pew­nego księ­dza (kato­lic­kiego oczy­wi­ście), który przy­po­mniał stu­den­tom, że chrze­ści­ja­nie są solą ziemi, a prze­cież w żadnej potra­wie nie może być za dużo soli.

  8. Ew(ci)a Says:

    Aha, wła­śnie. Pisa­łam przed­tem tro­chę nie na temat, więc jesz­cze jeden doku­ment: instruk­cja „De motione ecu­me­nica“ i póź­niej­sze wypo­wie­dzi papieży na ten sam temat, czyli o eku­me­ni­zmie. Skoro to wszystko jest aktu­alne, to czy w takim uję­ciu Magi­ste­rium Kościoła nie cierpi przy­pad­kiem na schizofrenię?

  9. xTom Says:

    eku­me­nizm nie polega na uda­wa­niu, że w koło jest wesoło i każdy ma swoją prawdę i to równo wartą. Eku­me­nizm to nawró­ce­nie, któ­rego celem jest odkry­cie prawdy w Kościele Rzym­sko­ka­to­lic­kim. Wystar­czy popa­trzeć na ordy­na­riat dla byłych angli­ka­nów. I nie widzę tu żadnej schi­zo­fre­nii. Poza tym są różne wagi wypo­wie­dzi Magi­ste­rium. Ina­czej „waży“ dogma­tyczna wypo­wiedź soboru Chal­ce­doń­skiego, a ina­czej dusz­pa­ster­skie wska­za­nia pasto­ral­nego soboru II Watykańskiego.

  10. Ew(ci)a Says:

    eku­me­nizm nie polega na uda­wa­niu, że w koło jest wesoło i każdy ma swoją prawdę i to równo wartą“ — to samo napi­sa­łam już wcze­śniej („Ich spo­tka­nia miesz­czą się w nur­cie eku­me­ni­zmu ducho­wego i pole­gają na wspól­nej modli­twie, a nie na prze­ko­ny­wa­niu, że wszyst­kie Kościoły i wspól­noty są tak samo dobre.“), więc dys­ku­sja chyba nie ma sensu.

    P.S. Pro­po­nuję popra­co­wać nad kodem sza­blonu tego bloga, bo wystę­pują w nim błędy, prze­szka­dza­jące we wpi­sy­wa­niu komen­ta­rzy. Chyba, że to ma znie­chę­cić ewen­tu­al­nych dys­ku­tan­tów. ;) Powodzenia!

  11. xTom Says:

    I dla­tego rozu­miem eku­me­nizm jako nawró­ce­nie do Prawdy, która jest (sub­si­stit in) w Kościele Kato­lic­kim. A co do sza­blo­nów to i tak nie wiem o co cho­dzi. Ja tu tylko sprzą­tam :)

  12. Ew(ci)a Says:

    Zna­la­złam nie­dawno fajny obra­zek i od razu o Księ­dzu pomy­śla­łam. :D

    http://​www​.face​book​.com/​p​h​o​t​o​.​p​h​p​?​f​b​i​d​=​3​2​9​4​9​0​4​8​3​7​3​9​7​5​6​&​a​m​p​;​s​e​t​=​a​.​1​7​9​5​4​0​2​6​8​7​3​4​7​7​9​.​3​6​0​0​1​.​1​7​8​4​5​6​5​0​8​8​4​3​1​5​5​&​a​m​p​;​t​y​p​e​=​1​&​a​m​p​;​r​ef=nf

    (to jest tylko żart, spo­koj­nie :) )

  13. xTom Says:

    dokład­nie :) cały rok zbie­ram chrust :)

Leave a Reply